19May/100
Cycuszki
Od kajtka bałem się igły. Ale pewnego dnia postanowiłem wziąć się w garść i oddać krew. Wchodząc do centrum krwiodawstwa, tak się bałem, że aż uginały się pode mną kolana. Jednak kiedy wszedłem do gabinetu, od razu uspokoił mnie widok pielęgniarki. Ładna, młoda dziewczyna, w fartuchu, który idealnie opinał jej krągłe kształty i dekolt, który było widać dokładnie kiedy się schylała. A ona patrząc na moją minę, wzięła ją za objaw zdenerwowania i usiadła obok mnie gładząc mnie po policzku. Pocałowałem jej dłoń, później kark by w końcu wessać się w krągłe cycuszki. A jej cycuszki były po prostu boskie.